Call Center Poland: Pressroom > O nas w mediach

Płać za efekt

Media i Marketing Polska, 18 marca 2009
Autor: TW

W czasie dekoniunktury klienci są coraz bardziej zainteresowani usługami w modelu płatności za efekt. Klasyczna telesprzedaż ustępuje miejsca projektom związanym z utrzymaniem klienta czy tzw. up-sellingiem.

Kiedy wiele lat temu pojawiły się na rynku telefoniczne centra outsourcingowe, najpopularniejszą usługą była infolinia, co powodowało, że większość biznesu była generowana w centrach z usług związanych z ruchem przychodzącym, tzw. in-bound. Dopiero później marketerzy w Polsce dostrzegli zalety sprzedaży przez telefon i takie branże, jak: finanse, telekomunikacja czy telewizje kablowe i platformy satelitarne, zaczęły coraz chętniej z niej korzystać. W wielu czołowych call center doprowadziło to do wyrównania się ruchów in-bound i out-bound, a obecnie w wielu z nich stosunek ten wynosi ok. 60 do 40 na korzyść ruchu out-bound.

Najpierw test. Dopiero około pięciu lat temu pojawiła się idea, aby klient płacił call center za efekt, np. za każdą podpisaną umowę ubezpieczenia, sprzedaną kartę kredytową itp., w odróżnieniu od klasycznego modelu wynagradzania za godzinę pracy telemarketera. To, że oferta pojawiła się na rynku, było zapewne związane z rosnącą konkurencją w sektorze centrów telemarketingu. Niektóre z nich chciały pozyskać klientów, proponując tę formę współpracy. Dziś, w czasie dekoniunktury, taka oferta wynagradzania za efekt przyciąga marketerów.

- W przypadku wynagradzania za efekt centrum telemarketingowe musi wziąć na siebie ryzyko za sprzedaż. Decyzja taka wymaga albo świetnej znajomości danej branży i produktu, albo przeprowadzenia akcji testowej, która określi, jakie jest zainteresowanie produktem mówi Katarzyna Swatowska, dyr. marketingu i PR Internet Group. Dodaje, że np. należące do grupy Call Center Poland ma tak duże doświadczenie w sprzedaży produktów finansowych, iż często jest w stanie samodzielnie ocenić, jak dany produkt będzie się sprzedawać. Firma wyodrębniła nawet specjalny dział do obsługi banków i ubezpieczycieli - FinanceDirect.

- To jest model, który sprawnie funkcjonuje dopiero po zweryfikowaniu przez obie współpracujące strony założeń projektu, jakości bazy danych, adekwatności produktu do grupy docelowej i spodziewanego conversion rate - uważa Joanna Rada, dyr. obszaru call center w Arvato Services Polska. Dodaje, że zarówno klient, jak i centrum powinny założyć, że podczas projektu telemarketerzy będą się uczyć produktu i jego coraz lepszej sprzedaży.

W czasie kiedy wiele rynków, w rym finansowy czy telekomunikacyjny, jest bardzo nasyconych, prosta telesprzedaż będzie ustępować miejsca innym usługom. Dla marketerów coraz bardziej istotne stają się: utrzymanie klienta, up-selling (sprzedaż dodatkowych usług) czy cross-selling (sprzedaż produktów innej firmy). Ten obszar także coraz częściej wynagradzany jest w modelu płatności za efekt. Można go mierzyć np. liczbą przedłużonych umów operatora GSM.

Jan Załęcki, prezes Polskiego Centrum Marketingowego, zauważa, że przy tej formie rozliczeń efektem nie musi być tylko sprzedaż. - Może to być np. pozyskana lub przekazana informacja, zaktualizowana baza, pozyskanie leadu, umówione spotkanie, lojalizacja, odzyskany klient itp. Również usługi bardziej złożone, o charakterze strategicznym. Rozliczany efektem może być np. zwiększony obrót na grupie obecnych klientów, wzrost średniej wartości klienta czy uzyskanie break even pointu - mówi Jan Załęcki.

Rozliczenia za rezultat obecnie dotyczą pojedynczej kampanii, np. sprzedaży promocyjnej lokaty bankowej, ale mogą to być także projekty długofalowe. Call Center Poland obsługuje np. od kilku lat infolinię sprzedażową Polkomtela i sprzedaje za jej pośrednictwem usługi sieci Plus GSM. Takie umowy dotyczą też często np. platform cyfrowych.

Kwestia ryzyka. Taka metoda rozliczeń nie jest jednak pozbawiona wad z punktu widzenia centrum telemarketingowego i niektóre call center z niej nie korzystają. - Nie używamy rozliczeń w modelu za efekt, bo call center w takiej sytuacji nie ma wpływu na wiele czynników decydujących o powodzeniu projektu - mówi Jacek Barankiewicz, prezes Axel Springer Kontakt. - Chodzi m.in. o działania konkurencji czy np. pogorszenie się jakości oferowanego produktu lub usługi. Dlatego proponujemy klientom raczej model mieszany - wynagrodzenie za pracę telemarketera plus premia za wyniki.

Także Jan Załęcki zwraca uwagę na problemy związane z wynagradzaniem za efekt. - Ta forma rozliczeń ma również wady dla obu stron. Często w call center zderzamy się z brakiem informacji o branży, grupie docelowej, skuteczności danego typu promocji nowego produktu. Później zwykle trudne są do przewidzenia zachowania klientów, konkurencji, rynku - mówi szef PCM. On również namawia marketerów do modelu mieszanego 50/50, w którym połowa wynagrodzenia to opłata za czas pracy telemarketera, a pozostała część jest premią za efekty.

Wzrost zainteresowania wynagradzaniem call center za efekt to niejedyny rezultat spowolnienia gospodarczego. Można spodziewać się, że w ogóle outsourcing procesu sprzedaży będzie coraz bardziej popularny.

Wykorzystywanie w całości lub w części tekstów znajdujących się na stronie internetowej www.ccp.pl w zakresie innym niż wynikający z art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest dozwolone pod warunkiem uzyskania zgody Call Center Poland SA.