Call Center Poland: Pressroom > O nas w mediach

Call center - z reguły są dwa

Puls Biznesu, 28 stycznia 2009
autor: Kamil Kosiński

Call center - z reguły są dwa
Własna obsługa telefoniczna plus outsourcing to niemal standard
Przyjęło się, że firmy wykorzystują zazwyczaj dwa ośrodki call center. Nieważne, czy własne czy outsorcingowe. Byle dwa.
Ania, Karolina, dwie Magdy, Maria, Sylwia i dwóch Pawłów — to imiona doradców infolinii Toyota Bank Polska, których zdjęcia widnieją na stronie internetowej banku. Do wykonania telefonu na infolinię Alior Banku również zachęcają zdjęcia telefonistów, ale to tylko sytuacyjne fotografie, które każdy może kupić i wykorzystać. Żadnych prawdziwych pracowników call center. To zresztą rynkowy standard. Dlaczego zatem Toyota Bank Polska zdecydował się na tak niekonwencjonalny ruch?
- Biznes bankowy to biznes usługowy, a w usługach ważni są ludzie. Nawet w bankowości elektronicznej za systemami stoją ludzie. I my chcieli śmy pokazać tę ludzką twarz naszej instytucji — wyjaśnia Piotr S. Juda, prezes Toyota Bank Polska. Do internetu trafiły wizerunki pracowników banku. Tych najlepszych. Odejście od anonimowości ma być dla nich formą wyróżnienia, a zdjęcia będą zmieniane. Poza własnym call center bank korzysta także z usług firmy prowadzącej ośrodek obsługi telefonicznej na zasadzie outsourcingu.

Chciałby jedno, ma dwa
Obsługa telefoniczna w strukturze wewnętrznej i współpraca z ośrodkiem outsoursingowym to bardzo popularna praktyka. Właśni pracownicy z reguły obsługują klientów już pozyskanych. Ośrodki outsourcingowe zajmują się głównie doraźnymi akcjami marketingowo-sprzedażowymi. Toyota Bank Polska, poza własnym call center korzysta z usług firmy Mellon Poland.
— Szukając zewnętrznego call center, braliśmy pod uwagę cztery firmy. Ostateczny wybór jest wypadkową ich podejścia do sposobu zatrudniania i szkolenia ludzi, kultury organizacji i oczywiście warunków cenowych — twierdzi Piotr S. Juda.

A kryteria, które mogą przeważyć szalę, bywają naprawdę różne. —Jako TFI jesteśmy raczej małą firmą. Dlatego wolimy być obsługiwani przez pierwszy garnitur konsultantów w średniej wielkości call center, niż ryzykować, że duża firma potraktuje nas jako przygodę i nagle odbierze nam stanowiska obsługi, gdyż będzie je chciała wykorzystać w doraźnej kampanii marketingowej klienta mającego dla niej większe znaczenie — zaznacza Marcin Bednarek, członek zarządu BPH TFI.
To TFI współpracuje z Teleinvention od pierwszego kwartału 2008 r. Niespełna miesiąc temu podjęło też współpracę z ProService Agentem Transferowym. Pierwsza spółka odpowiada za działania marketingowe, druga za obsługę transakcyjną BPH TFI. Marcin Bednarek nie ukrywa, że to sytuacja przymusowa, wynikająca z przeprowadzonej poza Polską fuzji właścicieli Banku BPH i Banku Pekao. Wcześniej pełną obsługę telefoniczną BPH TFI prowadziła należąca do grupy BPH spółka Centrum Bankowości Bezpośredniej. W wyniku fuzji trafiła ona do grupy Pekao i jej współpraca z BPH TFI wygasła.
— Zdecydowanie lepiej mieć jedno call center zarówno do obsługi transakcyjnej, jak i akcji marketingowych. Przy dwóch ośrodkach trzeba wyszkolić więcej ludzi w mniej więcej tym samym przedmiocie. Mamy dwa call center, bo żeby call center mogło obsługiwać transakcje, musi mieć zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na dystrybucję funduszy. A żadna firma outsourcingowa takiej zgody nie ma, niektóre dopiero planują jej uzyskanie — tłumaczy Marcin Bednarek

Wykorzystywanie w całości lub w części tekstów znajdujących się na stronie internetowej www.ccp.pl w zakresie innym niż wynikający z art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest dozwolone pod warunkiem uzyskania zgody Call Center Poland SA.