Call Center Poland: Pressroom > O nas w mediach

Tour de Katarzyna

Brief, lipiec 2004
autor: Tomasz Kamyk

Z Katarzyną Swatowską, marketing & PR directorem Call Center Poland rozmawia Tomasz Kamyk.

Piła EB, miała telefon w Plusie i oglądała TVN, bo jak mówi, z każdą firmą, w której pracowała była związana emocjonalnie. Pewien rzadki zawód wykonywała jako jedna z dwóch kobiet na świecie...
 
Absolwentka renomowanego liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. Po jego skończeniu w 1981 r. wylądowała w ówczesnej Szkole Głównej Planowania i Statystyki (dzisiejsze SGH). Reszty nauczyła się w praktyce.

Z Szurkowskim po Europie

W latach 80' młodzież parła na Zachód. - Moja mama pracowała w handlu zagranicznym i miała mnóstwo kontaktów na świecie. W każde wakacje przez pięć lat studiów i dwa lata po ich skończeniu pracowałam w niemieckich firmach - opowiada Katarzyna Swatowska, marketing & PR director w Call Center Poland. Znała dobrze trzy języki: angielski, niemiecki i włoski. Zarabiała około 2 tys. marek miesięcznie, a miesiąc życia w Warszawie kosztował wówczas... 35 marek.

W Polsce panował jeszcze socjalizm. Po powrocie z Niemiec znalazła pracę w Igloopolu. - Miałam ambicje, ale że byłam atrakcyjną, wykształconą dziewczyną - pracowałam jako... sekretarka prezesa. Marzyła jej się praca w dziale handlu zagranicznego tej dynamicznej wówczas firmy. Zrezygnowała, bo nie dano jej tej szansy.

Jej kolejnym marzeniem była praca dziennikarki sportowej. Tłumaczy to skażeniem dziedzicznym - ojciec był olimpijczykiem. Przez 5 lat czytała od deski do deski: "Przegląd Sportowy", "Piłkę Nożną" i "Sportowca". Wówczas opiekowała się zagranicznymi grupami sportowców przyjeżdżającymi do Polski. W ten sposób związała się z Tour de Pologne i poznała Ryszarda Szurkowskiego. Po jakimś czasie - była akurat w Niemczech - zadzwonił do niej i powiedział: "przyjeżdżaj do Polski jest superpraca". - Superpraca oznaczała zawód, który wykonywały tylko dwie kobiety na świecie - zostałam menedżerem zawodowej grupy kolarskiej Exbud. Śmiem twierdzić, że jestem prekursorem sponsoringu w Polsce - wyznaje. Grupa miała reklamować Exbud. - Przez kilka miesięcy jeździliśmy z Szurkowskim po świecie i zdobywaliśmy sponsorów. Tam nauczyłam się dysponować budżetem. Załatwiałam wyścigi, negocjowałam nagrody - opowiada. Grupa kolarzy formalnie była budową Exbudu w Niemczech, Szurkowski był dyrektorem budowy, Swatowska kierownikiem, a kolarze robotnikami na budowie. - Takie były czasy, ale to był najpiękniejszy okres w moim życiu - wspomina z nostalgią. Grupa kolarska przetrwała rok. Potem została rozwiązana. - Wróciłam do Polski. Już do kapitalizmu - dodaje.


Wykorzystywanie w całości lub w części tekstów znajdujących się na stronie internetowej www.ccp.pl w zakresie innym niż wynikający z art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest dozwolone pod warunkiem uzyskania zgody Call Center Poland SA.