Media i Marketing, 20 sierpnia 2008
autor: Joanna Nowakowska, Tomasz Wygnański
Zdaniem Piotra Gawła, wiceprezesa Internet Group, wyzwaniem dla branży interactive jest większe zaangażowanie internauty.
"MMP": Sporym zaskoczeniem dla rynku było pojawienie się Pana w strukturach Internet Group. Bardziej naturalnym miejscem wydawał się zarząd telekomu albo władze stacji telewizyjnej...
Piotr Gaweł: Miałem oferty od dużych telekomów, nie tylko w Polsce, a także z innych branż. Postanowiłem, że nie podejmę już pracy w spółce z udziałem Skarbu Państwa. W agencji reklamowej, telewizji, telekomie poznałem już chyba wszystkie aspekty tego biznesu.
Interesowała mnie pozycja partnera, współtwórcy sukcesu firmy, która ma dużo wyzwań związanych z rozwojem i o dużym potencjale. Przyszłość rozwoju mediów, marketingu, komunikacji będzie wiązała się z internetem. Fantastyczne jest to, że w tym biznesie ciągle jest tak wiele niewiadomych, a codziennie powstają nowe rozwiązania.
Tu tworzy się rzeczy, które nieustannie trzeba konfrontować z potrzebami konsumenta. Jednocześnie Internet Group jest w trakcie integracji, co stwarza wiele problemów, ale i wyzwań. Obecnie moim zadaniem jest usprawnienie tego procesu, wprowadzam narzędzia zarządcze na poziomie marketingu, nowego biznesu. Opracowuję kierunki rozwoju grupy. Jako że jesteśmy w okresie dekoniunktury na rynku kapitałowym, realizacja projektów jest jeszcze trudniejsza i nie każdy sobie z tym radzi. To też wyzwanie, któremu muszę sprostać.
Takie wyzwania dotyczą jednak wszystkich spółek, a przed jakimi konkretnie wyzwaniami stoi Internet Group? Czy to np. wizerunek mało innowacyjnej spółki, która nie osiąga efektu synergii między swoimi produktami?
Na pewno też. Dzisiaj Internet Group stoi przed szeregiem wyzwań, przede wszystkim integracji. Najtrudniejszym elementem jest wypracowanie wspólnej wizji menedżerów, którzy dostrzegą potencjał, jaki niesie synergia.
W niedalekiej przyszłości powołamy dyrektora nowego biznesu oraz rozwoju biznesu i rozwoju grupy. Kluczowi menedżerowie będą w swoich celach zarządczych mieli określony procent przychodów ze sprzedaży wspólnych produktów. Bardzo niewielu grupom to się udaje.
Gdzie obserwuje Pan najciekawsze obszary synergii?
To te miejsca, gdzie korzyść może odnieść konsument ostateczny (internauta) bądź klient - reklamodawca. Teraz na przykład rozmawiamy w firmie o nowym produkcie - wykorzystaniu call center w zwiększeniu prenumeraty wydawców obsługiwanych przez Ad Meritum. W obszarze internetu - telewizja Pino przechodząca szereg zmian i stwarzająca ogromne możliwości. Pozwala na stworzenie dedykowanych dla reklamodawców projektów, do których kontent przygotują nasze siły produkcyjne, a które sprzedawane będą następnie np. przez CR Media. Do tego możemy dodać możliwość reklamy kontekstowej czy model pay per perfotmance (dzięki ofercie nowej spółki - Online Media Group). Atrakcyjność tych produktów polega na ich unikatowości - tylko Internet Group ma tyle elementów w swoim portfolio.
Co dzisiaj jest lokomotywą biznesu Internet Group i generuje gros przychodów spółki?
Ok. 80 proc. generują obszary tradycyjne - call center i platforma mediowa, czyli zakupy. Docelowo, za 3-5 lat, oczekujemy, że każda z pięciu platform będzie generowała po 20 proc. Mówimy tu o platformie mediowej online (jest tu np. Pino), platformie mediowej (CR Media Consulting, Ad Meritum), platformie call center, platformach e- i m-marketingowej oraz platformie biznesowej (domena dawnej Internet Group, sprzed połączenia). Najdłuższa droga przed mediami online.
W ramach platform e- i m-marketingowej mamy Interactive Marketing Partner, spółkę przechodzącą obecnie restrukturyzację, wydzielającą specjalizację. Jedną z nich ma być serwis mediaplannerski. Pod dachem Internet Group spotkają się więc media, brokerzy i dom mediowy - a więc chyba konfliktowy biznes?
Nie ma mowy o konflikcie interesów. Internet Group nie planuje uruchomienia klasycznego domu mediowego. Nasi klienci oczekują doradztwa w zakresie internetu - rynek rośnie i komplikuje się, a my chcemy zaoferować wartość dodaną w postaci technologii, wiedzy i doradztwa.
Ale doradca, który jednocześnie sprzedaje swoje produkty, nie jest chyba w pełni obiektywny?
Agencje mediowe też rozwijają różne produkty, w tym kreację. Duże koncerny inwestują w różne obszary działań. Nieduży zespół doradczy w IMP nie będzie elementem konfliktu interesów.
Czy planujecie akwizycje? Jakimi obszarami jesteście zainteresowani?
Na pewno intetesuje nas branża internetowa. Możemy być też ciekawym partnerem dla wielu podmiotów. Nie ma w tej części Europy firmy, która skupiałaby tyle kompetencji co my. Teraz na rynku kapitałowym panują słabe nastroje, ale można traktować to także jako szansę. Dziś spółka jest kapitalizowana poniżej wartości. Jesteśmy więc ciekawym celem inwestycji.
Czy myśli Pan o inwestorze finansowym, czy branżowym, np. holdingu komunikacji marketingowej?
Jesteśmy atrakcyjni dla wielu rodzajów firm, szczególnie gdy skończymy procesy integracji grupy.
Jakie obszary komunikacji interaktywnej będą się najszybciej rozwijać? Czy macie jakieś nowatorskie pomysły?
Wielkim wyzwaniem jest większe zaangażowanie konsumenta. Ja nazywam internet medium pięciu sekund. Konsument jest na jakiejś stronie i zaraz go tam nie ma. Chcemy przygotować projekty, które dzięki swojej treści, formie bardziej zaangażują internautę. Dziś reklama w internecie jest niechciana, przeszkadza, trzeba się zastanowić, jak to zmienić. Pewnym krokiem naprzód jest reklama kontekstowa.
Kolejnym etapem będzie reklama wideo. Chcemy ją zrobić tak, aby była mniej inwazyjna. Wkrótce pokażemy domom mediowym ciekawe produkty w tym zakresie.
PIOTR GAWEŁ
stanowisko: wiceprezes Internet Group odpowiedzialny za działalność operacyjną, marketing i tworzenie nowych produktów, wiek: 46 lat
wykształcenie: absolwent Akademii Ekonomicznej w Krakowie, w latach 1986-1990 pracownik naukowy tej uczelni
doświadczenie: pierwsze doświadczenia menedżerskie to tworzenie Biura Reklamy TVP (1990-1992). następnie prezes i dyr. generalny agencji Lintas, od 2001 r. współwłaściciel firmy doradztwa strategicznego OIC. W 2004 r. objął stanowisko członka zarządu TVP a w 2006 r. został członkiem zarządu Polkomtela odpowiedzialnym za marketing i relacje z klientami. Od maja br. w Internet Group
