Call Center Poland: Pressroom > Press info

Centrum kontaktów

Media i Marketing, 9 kwietnia 2008
Autor: Tomasz Wygnański

Coraz częściej telemarketing uzupełniany jest komunikacją elektroniczną. Co to oznacza dla polskiego rynku call center?
Sama nazwa call center zakłada użycie telefonu. Internet, SMS, formularze WWW to nowe narzędzia, które są coraz chętniej używane przez marketerów. Obecnie udział pozatelefonicznych kanałów w rynku call center nie jest duży. Można szacować, że w polskich centrach ok. 5-10 proc. kontaktów odbywa się z użyciem medium innego niż telefon, najczęściej internetu.

— Popyt na usługi niegłosowe rośnie, ale powoli. Istnieje inercja po stronie firm korzystających z telemarketingu i zewnętrznych call center — mówi Marian Kostecki, prezes Stowarzyszenia Managerów „Call Center".

Jego zdaniem należy się jednak liczyć z tym, że niedługo internet może zasadniczo zmienić obraz rynku call center. Trudno dziś oszacować wpływ tego biznesu na przychody firm z branży telemarketingowej. Zlecenia dotyczące wyłącznie internetu zdarzają się rzadko. Na ogół e-mail jest dodatkowym kanałem. Często odbywa się to tak, że konsument zainteresowany np. kupnem samochodu dzwoni na infolinię, a agent call center proponuje mu wysyłkę katalogu w pliku PDF e-mailem.
— Można podejrzewać, że polskie firmy mają wciąż sporo do zrobienia, jeśli chodzi o jakość obsługi za pośrednictwem e-maili — uważa Krzysztof Dębowski, dyr. zarządzający agencji Sare zajmującej się e-mailingiem. — Badania z rynku brytyjskiego pokazują, że kilkadziesiąt procent e-maili wysłanych przez klientów pozostaje bez odpowiedzi, u nas pewnie jest podobnie. Problemu należy szukać przede wszystkim w braku procedur dotyczących tego, jak odpowiadać na e-maiie.

Wiele zalet
O zainteresowaniu e-mailem decydują głównie niższe koszty. W wypadku zastosowania tej metody komunikacji odpadają koszty telekomunikacyjne oraz koszty utrzymania drogiej i skomplikowanej infrastruktury call center. Mimo spadających cen, wchodzącej technologii voice over IP telekomunikacja wciąż jest droga. Stosując e-mail, można zaoszczędzić, zarówno współpracując z centrum outsourcingowym, jak i organizując dział obsługi klienta wewnątrz firmy.

Aspekt finansowy jest ważny w przypadku tzw. działań off-shore, czyli obsługi klienta przez centrum w innym kraju. Przy e-mailu odpadają koszty połączeń. Nie mniej istotne jest też to, że nie ma problemu stref czasowych, bo odpowiedź na e-maila nie jest zwykle natychmiastowa, ale relatywizowana po 24-48 godzinach. Ponadto obsługa na piśmie wymaga nieco innych kompetencji językowych. Odpada problem obcego akcentu, z którym często spotykają się konsumenci, których rozmowy trafiają do zagranicznych call center. Jeśli chodzi o cenę pracy agenta, to na polskim rynku regułą jest, że tzw. obsługa back offlce, np. odpowiadanie na listy i e-maile, kosztuje mniej niż godzina pracy telemarketera. W krajach rozwiniętych jest odwrotnie. Jednak call center także u nas wychodzą na swoje, optymalizując organizację pracy. Agenci zwykle odpowiadają na e-maile w czasie, gdy nie mają rozmów telefonicznych. Istnieje też możliwość telepracy. Każdy, kto ma w domu łącze internetowe i jest przeszkolony, może prowadzić korespondencję e-mailową. W Polsce call centers korzystają z tej możliwości rzadko. Telepraca używana jest głównie dla zleceń, takich jak wpisywanie do bazy danych z umów czy digitalizacja danych z kuponów promocyjnych. Kolejna zaleta to zarządzanie komunikacją elektroniczną. Archiwizacja w postaci cyfrowej jest już normą także w przypadku rozmów telefonicznych, ale baza e-maili czy zapytań wysłanych z formularza WWW daje możliwość bardziej dogłębnej analizy. Można ją przeszukiwać pod kątem słów kluczowych, np. sprawdzić, jak często w reklamacjach czy zgłoszeniach do pomocy technicznej występował dany model urządzenia.

Zamiennik czy dodatek
 - Nie można powiedzieć, że telefon jest zastępowany internetem — mówi Katarzyna Swatowska, dyr. marketingu Call Center Poland. —Trendem jest zapewnienie konsumentowi wolności wyboru kanału komunikacji z firmą. To konsument decyduje, jaka forma kontaktu jest dla niego najwygodniejsza — dodaje. Jej zdaniem obecność numetu telefonu na stronie internetowej czy w materiałach firmy nadal jest świadectwem wiarygodności. Brak numeru infolinii mógłby wzbudzić podejrzenia. Ten błąd często popełniają firmy internetowe. Według Katarzyny Swatowskiej widać natomiast inny trend -

Wykorzystywanie w całości lub w części tekstów znajdujących się na stronie internetowej www.ccp.pl w zakresie innym niż wynikający z art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest dozwolone pod warunkiem uzyskania zgody Call Center Poland SA.